Advertisement

Main Ad

Dekoracje świąteczne w Lublinie

Kolejne święta, kolejne dekoracje bożonarodzeniowe w moim Lublinie... :) Choć część pozostała niezmieniona od ubiegłego roku, to jednak Krakowskie Przedmieście wygląda teraz znacznie lepiej i jaśniej. Do tego w tym roku święta były... może nie białe, ale na pewno bielsze od zeszłorocznych. Ledwo wyszliśmy na dwór po obiedzie bożonarodzeniowym, zobaczyliśmy gęste, białe płatki spadające z nieba. Atmosfera była niesamowita - niestety, zanim dotarliśmy do centrum miasta, śnieg przestał padać... Temperatura nieco na plusie sprawiła też, że do rana z białego puchu zupełnie nic nie zostało. Aaaale... komuś udało się nawet ulepić bałwana ;).
Pod Galerią Centrum znajduje się szopka i choinka, które jeszcze rok wcześniej stały na Placu Litewskim i pod Ratuszem. Sam Plac Litewski nie jest szczególnie zdobiony - ot, tylko kolorowe gwiazdy zawieszone na latarniach. Zastąpiły one ubiegłoroczne lampiony - wciąż nie mogę się zdecydować, co podobało mi się bardziej ;).
Zdecydowanie na plus wyszła zmiana dekoracji bożonarodzeniowych na Krakowskim Przedmieściu. Świetliste postacie i aniołki zostały rozstawione wzdłuż deptaka. Rozświetlono też drzewa i latarnie - nowe dekoracje rzucają zdecydowanie więcej światła i tworzą klimat, którego mi tu wcześniej brakowało. Jak i w ubiegłym roku, również tegoroczne Boże Narodzenie wypchnęło tłumy Lublinian na spacer po centrum, a te nieliczne otwarte bary i puby były wypełnione po brzegi. Wyskoczyłam ze znajomymi na piwo i kolega tylko przeglądał w telefonie informacje o kolejnych miejscach: nieczynne, nieczynne, nieczynne... Wylądowaliśmy w końcu gdzieś, gdzie było czynne, choć trzeba było mieć sporo cierpliwości, czekając na kelnera...
Najjaśniej i najpiękniej jest pod samym Ratuszem i Bramą Krakowską. Mamy tu piękną, dziesięciometrową choinkę, zdobioną na złoto. W podobnej kolorystyce oświetlony jest też sam Ratusz. Obok, w miejscu, gdzie kiedyś znajdowały się światełkowe sanie, dziś stoi kolejny anioł.
Rozczarowało mnie za to Stare Miasto. Pamiętam, że zawsze pod Trybunałem było jasno i kolorowo - można tam było znaleźć świetliste anioły czy bombki. Na jednej z lubelskich stron przeczytałam, że również w tym roku pod Trybunałem stanie duży anioł, ale nic z tego... Na placu pustka, żadnych ozdób, żadnej świątecznej atmosfery. Pod Zamek już nawet nie szłam - tam i rok temu nic nie było, więc i teraz nie spodziewałam się cudów.
Za to nad kilkoma ulicami Starego Miasta zawisły te same gwiazdy, co i nad Placem Litewskim. Ich autorem jest Jarosław Koziara - plastyk odpowiedzialny też za balony z Nocy Kultury czy też ubiegłoroczne lampiony z Placu Litewskiego. Stare Miasto było też znacznie mniej zatłoczone - po pierwsze ze względu na to, że większość miejsc była tego dnia zamknięta, a po drugie, ludzie garnęli się tam, gdzie były dekoracje świąteczne. A te w tym roku skupiły się głównie na Krakowskim Przedmieściu. Podoba mi się, jak udekorowali nam ten Lublin, choć wciąż brakuje mi czegoś, co wypełniłoby światłem i kolorami pustkę pod Trybunałem...

Publikowanie komentarza

0 Komentarze