austria

Setagaya - wiosenny ogród japoński

07:03

W weekend chcę iść do ogrodu japońskiego - stwierdził któregoś dnia podczas lunchu kolega z pracy. - Teraz wszystko tam kwitnie i jest najlepszy okres do robienia zdjęć. Też zajrzyj, polecam! Podchodziłam do tego dość sceptycznie, choć pozostali współpracownicy też polecali wizytę w ogrodzie - przede wszystkim zniechęcała mnie jazda tam przez pół miasta autobusem, ale też wydawało mi się stanowczo za wcześnie na kwitnięcie po tak długiej zimie. I tak wahałam się, dopóki nie zobaczyłam zdjęcia na instagramie Ani z I love Wien, wraz z komentarzem, że niektóre drzewa niedługo przekwitną. Ale jak to? I miałabym tego nie zobaczyć? Nie ma takiej opcji ;).
Park Setagaya znajduje się w dzielnicy Döbling (dystrykt 19), przy ulicy Hohe Warte. Najłatwiej tam dojechać autobusem 10A, to zaledwie dwa przystanki od stacji metra Heiligenstadt Bf, ostatniej stacji linii U4. Dla mnie, dojeżdżającej z dystryktu 12, najwygodniejszą opcją było jednak bezpośrednie połączenie autobusowe, choć - mimo soboty i braku korków - spod pałacu Schönbrunn jechało się dobre 40 minut ;). Warto pamiętać, że na teren ogrodu nie możemy wchodzić z psami.
Z wielu dostępnych w internecie komentarzy mogłam łatwo wyczytać, że park jest niewielki, więc może być tam dość tłoczno. Zatem, choć jest to całkowicie sprzeczne z moją naturą, zmusiłam się do wczesnego wstania w sobotę, by móc się w spokoju nacieszyć parkiem. Aż tak spokojnie niestety nie było, bo ogród okazał się faktycznie bardzo mały. Tak naprawdę 15-20 minut zupełnie by wystarczyło, by obejść cały park, wielokrotnie zatrzymując się do zdjęć. Choć ludzi nie było zbyt wiele, to jednak niewielki obszar sprawiał, że ogród i tak wydawał się dość zatłoczony. A do kilku najpiękniej kwitnących drzew niemal ustawiały się kolejki osób, co chciałyby sobie tam zrobić zdjęcie... ;)
Jako że ogród jest z założenia japoński (zresztą w Döbling znajdziemy nawet tabliczki informujące o partnerstwie miast Wiedeń-Tokio, którego przejawem jest właśnie Setagaya), nie mogło w nim zabraknąć spacerujących dziewczyn w kimono. Większość z nich pozowała do sesji zdjęciowych wśród kwiatów, niektóre zgadzały się nawet na zdjęcia z turystami, dla których te dziewczyny stanowiły chyba oddzielną atrakcję ;).
Jak już wspomniałam, ogród powstał w wyniku partnerstwa miast, choć właściwszym byłoby stwierdzenie, że było to partnerstwo dzielnic: wiedeńskiego Döbling oraz dzielnicy Setagaya w japońskim Tokyo. To właśnie jej nazwę przejął ogród, zaprojektowany przez japońskiego architekta krajobrazu ogrodu Kena Nakajima. Park otwarto w maju 1992 roku, a w środku znajdziemy krajobraz, który przeciętnemu Europejczykowi miał właśnie przywodzić na myśl Japonię: źródełko, staw, wodospad, domek herbaciany czy typowe dla kraju rośliny.
Setagaya jest otwarta dla odwiedzających tylko w sezonie, czyli od kwietnia do października. Z drobną adnotacją, że jeśli zima przyjdzie wcześniej lub utrzyma się dłużej, to może mieć wpływ na otwarcie parku, jednak jakoś nie wyobrażam sobie nie wiadomo jakich ataków zimy w kwietniu ;). Ogród jest otwarty od godziny 7 do godzin wieczornych (19-21, w zależności od miesiąca), a wstęp jest darmowy.
Zdecydowanie nie żałuję, że dałam się namówić na wiosenną wizytę w Setagaya - ogród jest przepiękny. Jedyny minus to jego niewielki rozmiar, który sprawia, że park to raczej miejsce krótkiego spaceru i szybkich sesji zdjęciowych, a nie po prostu miejsce spokojnego odpoczynku... Ale nie można mieć wszystkiego, prawda? ;)

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (12) belgia (1) chorwacja (12) cypr (1) czarnogóra (5) czechy (2) dania (1) ekwador (4) finlandia (7) grecja (1) holandia (1) islandia (4) kolumbia (21) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (25) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (2) szwecja (209) tajlandia (6) węgry (1) włochy (10) zea (4)

Instagram