austria

Średniowieczne opactwo w Göttweig

19:06

Kiedy myślę o średniowiecznych opactwach, stają mi przed oczami filmy i książki o Robin Hoodzie i potężne siedziby angielskich duchownych. Z Austrią jest nieco inaczej, choć opactwa w Göttweig i Melku to jedne z głównych atrakcji turystycznych doliny Wachau. I choć Robin Hooda tu nie było, to potężny kompleks kościelny, zbudowany na szczycie wzgórza w Furth bei Göttweig, zdecydowanie przyciąga wzrok już z daleka. Całość znajduje się tuż obok miasteczka Krems an der Donau, więc bez trudu można odwiedzić oba miejsca podczas jednego wyjazdu.
Zarówno przy wejściu do opactwa, jak i na jego terenie, znajdują się mapki z oznaczonymi budynkami. Tylko część z nich jest udostępniona zwiedzającym, w pozostałych wciąż toczy się normalne zakonne życie. Przy jednej z map podszedł do nas starszy pracownik, który - chyba nie zwracając uwagi na to, że niewiele z jego wypowiedzi rozumiemy - zaczął opowiadać po niemiecku o historii tego miejsca, wielokrotnie podkreślając, gdzie nie można wejść. Aż ciężko się było od niego uwolnić ;). Turystom, poza samą świątynią, udostępniono tylko część muzealną. Przechodzimy długim korytarzem, na którego ścianach wiszą tablice z informacjami o historii opactwa. W niewielkim pomieszczeniu znajdujemy też rekonstrukcję dawnej apteki (Alter Apotheke).
Göttweig przypomina niemalże kompleks pałacowy. Nieszczególnie to dziwi, bo budowla powstała w XVIII wieku, mocno czerpiąc z bogatego baroku. Ale gdzie to tytułowe średniowiecze, można by zapytać? ;) Cóż, opactwo w Göttweig powstało w 1083 roku i przez wieki prężnie się rozwijało, aż do pożaru w 1718 roku. Wciąż na terenie kompleksu znajdują się tabliczki informujące, jak mocno ucierpiała w ogniu dana część klasztoru. Oczywiście, znajdziemy tu i starsze części opactwa, jednak często towarzyszy im informacja nieudostępnione turystom!
Najważniejszą częścią opactwa jest naturalnie sama świątynia (Stiftskirche). Pierwsze wrażenie - kościół przywodzi mi na myśl naszą Św. Lipkę... ;) Ten charakterystyczny różowawy kolor, te dwie wieże po bokach... Na szczęście w środku świątynia wygląda dużo lepiej. Oryginalnie gotycka, nabrała barokowego wystroju w XVIII wieku, wtedy też powstała obecna fasada (pierwotnie wejście do kościoła było z zupełnie innej strony). Jak na barok przystało, zdobienia w środku są naprawdę niesamowite :).
Pod prezbiterium znajdują się krypty, a w nich relikwiarz z relikwiami św. biskupa Altmanna von Passau - założyciela opactwa w Göttweig. Aż do połowy XVIII wieku odbywały się do niego pielgrzymki, których tradycję przywrócono trzydzieści lat temu. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że pięknie odnowiona świątynia przyciąga zarówno turystów, jak i pielgrzymów. Wychodząc z krypty, mamy niesamowity widok na wnętrze kościoła - zdobione ściany i sklepienie, piękna ambona, podobne organy... Czy już wspominałam, że lubię kościoły? ;)
Z górującego nad okolicą wzgórza rozciąga się też niczego sobie widok na dolinę Wachau, której kulturowy krajobraz znajduje się na liście UNESCO. Podobnie jak i samo opactwo, które również na każdym kroku informuje turystów o tym, że ten obiekt to część światowego dziedzictwa. Czy warto tu zajrzeć? Szczerze powiedziawszy, nie wyobrażam sobie raczej wycieczki urządzonej specjalnie w celu zobaczenia Göttweig - owszem, jest ładnie, ale żeby specjalnie dlatego tu przyjeżdżać...? Jednak mając po drodze, zwiedzając inne atrakcje doliny Wachau - jasne, czemu nie? Zwłaszcza, że na zobaczenie całości wystarczy niecała godzina :).

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (25) belgia (1) chorwacja (14) cypr (1) czarnogóra (5) czechy (2) dania (1) ekwador (4) finlandia (7) grecja (2) holandia (1) islandia (4) kolumbia (21) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (25) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (2) szwecja (210) tajlandia (6) węgry (3) włochy (12) zea (4)

Instagram