muzea

Dansmuseet - sztokholmskie Muzeum Tańca

08:45

Choć mieszkając w Szwecji zwiedziłam całkiem sporo sztokholmskich muzeów, to Dansmuseet nigdy mnie nie zainteresowało. Nawet jeśli znajdowało się w samym centrum (przy Drottninggatan), a od kilku osób słyszałam niesamowicie pochlebne komentarze o tym miejscu. Wciąż uważałam, że były ciekawsze miejsca do odwiedzenia w Sztokholmie. Ponadto jest naprawdę niewiele rzeczy, których nie lubię równie mocno jak tańca, więc tym bardziej nie widziałam sensu w odwiedzeniu tego miejsca... I tak też wyjechałam w ubiegłym roku ze Szwecji, zostawiając za sobą Dansmuseet jako jedno z tych nieodwiedzonych i nieinteresujących ;). I nagle - właściwie przypadkiem - zajrzałam tam wiosną tego roku. W sumie po prostu dlatego, że łaziłam sobie bez celu po okolicy, mając trochę czasu przed planami na popołudnie, i w pewnym momencie stwierdziłam, że zimno, wieje i dobrze by było wejść gdzieś do środka na dłuższą chwilę. A że Muzeum Tańca było tuż obok...
Zatem weszłam, zapłaciłam za bilet (120 koron) i rozejrzałam się po wnętrzu. Zaczęłam od niewielkiej wystawy stałej na parterze, która już na pierwszy rzut oka mocno mnie zaskoczyła. Weszłam do muzeum spontanicznie, nie czytając nic o nim wcześniej i nie mając żadnych oczekiwań, ale chyba trochę inaczej wyobrażałam sobie Muzeum Tańca. Pomyślałabym prędzej o wszelakich wystawach w takiej formie, jak zaprezentowało to chociażby Muzeum Sztuk Scenicznych, a tymczasem wystawa główna w Dansmuseet przywodzi na myśl raczej wystawę strojów z jakiegoś pokazu antropologiczno-etnograficznego. Niektóre z nich opisane tylko za pomocą przyklejonych na ścianie, ręcznie zapisanych po szwedzku i angielsku kartek... Część przedmiotów i informacji była też umieszczona w licznych szufladach - z niektórych po otwarciu rozbrzmiewała też głośna muzyka. Na szczęście poza mną w muzeum nie było wielu osób, więc może z raz czy dwa się zdarzyło, że dwie szuflady grały jednocześnie. Nie wyobrażam sobie jednak, jaki hałas tam musi panować, gdy w środku są tłumy i każdy chce coś zobaczyć, otworzyć, spróbować...
Część wystawy głównej poświęcona jest też Ballets Suédois, założonemu przez Rolfa de Maré w Paryżu. Szwedzka grupa taneczna występowała na początku lat dwudziestych, zarówno w Europie, jak i Stanach Zjednoczonych - odwiedzając łącznie prawie trzysta miast. Ten sam Rolf de Maré trzydzieści lat później otworzył pierwsze Muzeum Tańca - wtedy jeszcze w podziemiach Opery Królewskiej.
Co jest dość specyficzne w Dansmuseet to fakt, że ekspozycja stała nie stanowi tu głównej atrakcji - zdecydowanie większe (i - przynajmniej obecnie - też ciekawsze) są ekspozycje czasowe. Od lutego do końca sierpnia 2019 roku Muzeum Tańca przedstawia wystawę zatytułowaną Duchy, Generałowie i Boginie. Tematyka ta pozwoli nam przenieść się do Azji, do świata kabuki, nō oraz jingju (spoko, mi to też wcześniej nic nie mówiło ;) ). Rolf de Maré sporo podróżował po świecie i zbierał liczne materiały, które pomogły mu stworzyć to muzeum. Na wystawie tymczasowej znajdziemy więc dawne maski, kukiełki, kostiumy, filmy przedstawiające dawne tańce... wszystko to skupiające się na Japonii, Chinach i Tybecie.
Spędziłam w Muzeum Tańca niespełna godzinę, choć spodziewałam się, że zajmie mi to więcej czasu. Żeby nie wyjść jeszcze na zimno i wiatr, przejrzałam sklepik oraz posiedziałam chwilę w szatni, oglądając filmik z fragmentami co ciekawszych tańców współczesnych (w wykonaniu m.in. Michaela Jacksona czy Johna Travolty). A samo muzeum poleciłabym raczej fanom kultur orientalnych niż tańca, bo mam wrażenie, że tego ostatniego wcale aż tak dużo w Dansmuseet nie było... ;)

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (44) belgia (1) chorwacja (14) cypr (6) czarnogóra (5) czechy (2) dania (1) ekwador (4) finlandia (7) francja (1) grecja (3) hiszpania (4) holandia (1) islandia (4) kolumbia (21) kuba (3) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) monako (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (27) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (3) szwecja (214) tajlandia (6) węgry (3) włochy (12) zea (4)

Instagram