irlandia

Dublińskie katedry

18:22

Dwie słynne dublińskie katedry - Kościoła Irlandii p.w. św. Patryka oraz Kościoła Chrystusowego p.w. św. Trójcy - odwiedziłam od razu jedną po drugiej podczas mojego październikowego wypadu do Dublina. Obie wywarły na mnie niesamowite wrażenie, bo rzadko widuję świątynie budowane z takim rozmachem. W średniowieczu daleko nam było do rozmachu charakterystycznego dla architektury sakralnej na wyspach czy we Francji, no i swoje zrobiły potem wojny i zniszczenia... Dublin sprawił, że zamarzyło mi się pojeździć po wyspach - zarówno Wielkiej Brytanii, jak i Irlandii - by poodkrywać dawne kościoły i zamki. Będzie trzeba kiedyś o tym pomyśleć ;).

KATEDRA ŚW. PATRYKA

Na pierwszy ogień poszedł zatem Kościół Irlandii - wybór św. Patryka na jego patrona raczej nikogo w tym kraju nie dziwi. To największa irlandzka świątynia, pochodząca z pierwszej połowy XIII wieku. Oryginalnie katolicka, zaczęła podupadać, gdy Henryk VIII zdecydował się odseparować od Watykanu i utworzyć kościół anglikański. Katedrę próbowano w kolejnych stuleciach restaurować, ale udało się to w pełni zrobić dopiero w latach sześćdziesiątych XIX wieku dzięki... Benjaminowi Guinnessowi. Rodzina, do której należał słynny browar, była w stanie wyłożyć środki, o jakich się do dzisiaj wielu osobom nie śniło. Oczywiście, Guinness mógł mieć dzięki temu wpływ na to, jak odbudowywano katedrę - na szczęście był tradycjonalistą ;).
Płacę 8€ za wstęp i dostaję ulotkę w języku polskim z mapą świątyni i opisanymi najważniejszymi miejscami. Na spokojnie spaceruję sobie po katedrze, zanim zacznę czytać folder - najpierw skupiam się na tym niesamowitym uczuciu, które mnie zawsze ogarnia, gdy jestem w miejscu pięknym architektoniczne i pełnym historii. W bocznych nawach mijam nawet tysiącletnie płyty nagrobne, grobowce i wystawy. Część z nich jest edukacyjna i nie mam tu na myśli tylko rozszerzonej wersji tekstu z ulotki przy każdym z oznaczonych punktów. W jednym z transeptów rozstawiono stoliki i można tam m.in. odrysowywać od wzorów witraże... A jak już o witrażach mowa - te katedralne pochodzą głównie z przełomu XIX i XX wieku i są dokładnie takie, jakie uwielbiam: pełne wyrazistych szczegółów... choć mogłyby być bardziej kolorowe ;).

Jedną z większych ciekawostek w katedrze św. Patryka są dziurawe drzwi. Przywołują one historię z końca XV wieku o licznych nieporozumieniach między rodami Butlerów i Fitzgeraldów - a jak wiadomo, w tamtych czasach nieporozumienia rozwiązywano siłą. Butlerowie skryli się w katedrze i na szczęście udało się wynegocjować rozejm, potwierdzony uściskiem dłoni... wyciągniętej przez dziurę w drzwiach - na tyle sobie ufano ;). Obok drzwi w 2014 roku postawiono drzewo pamięci, dokładnie w setną rocznicę wybuchu I wojny światowej.
Sporo kościołów w życiu widziałam, ale katedra św. Patryka zdecydowanie znajduje się wśród moich ulubionych. To prawdziwa architektoniczna perełka, pięknie odnowiona (dzięki, panie Guinness!), a do tego naprawdę dobrze przygotowana dla turystów. Informacje zawarte w ulotce plus rozstawione w świątyni tablice informacyjne pozwalają na szczegółowe zapoznanie się z historią i architekturą,  bez korzystania z usług przewodnika. Bardzo polecam :)

KATEDRA KOŚCIOŁA CHRYSTUSOWEGO

Parę minut spaceru i docieram do drugiej katedry - z zewnątrz podoba mi się znacznie bardziej. Potężna budowla, będąca mieszanką stylu romańskiego i gotyckiego, to najstarszy wciąż używany budynek w Dublinie. Katedra istnieje już tysiąc lat, choć - oczywiście - nie w obecnej formie. To, co miałam okazję zwiedzać, to efekt prac z XII i XIII wieku, no i renowacji z XIX wieku. Bilet wstępu kosztuje 7€ i tutaj również otrzymuję na wstępie polskojęzyczny folder. Jest on bardziej szczegółowy niż u św. Patryka - przede wszystkim dlatego, że wewnątrz katedry nie ma tylu tablic informacyjnych i otrzymana ulotka musi mi wystarczyć.
Popełniłam ten błąd, że odwiedziłam obie katedry jedna po drugiej i ta św. Trójcy nie potrafi mnie już tak zaczarować. A przecież też jest piękna i monumentalna, naprawdę niesamowicie mi się podoba. Po prostu... nie mogę nie porównywać, a katedra św. Patryka wywiera jednak znacznie większe wrażenie w środku. Ulotka każe mi spojrzeć w górę na XIII-wieczną, kamienną małpę, ale chyba jestem ślepa, bo nigdzie nie mogę jej wypatrzeć. Skupiam się więc na posadzkach i witrażach. Te drugie powstały pod koniec XIX wieku, ale tworzono je średniowiecznymi metodami, bazując na dawnych projektach. Oryginalne posadzki zachowały się w niewielu miejscach (jakieś 450 lat temu zawalił się dach katedry, co mocno uszkodziło wszystko w środku), jednak wnętrze świątyni zdobią udane rekonstrukcje i muszę przyznać, że wzory przykuwają moją uwagę.
Katedra Kościoła Chrystusowego może jednak poszczycić się ciekawostką, która wyróżnia ją w porównaniu do poprzednio odwiedzonej przeze mnie świątyni. To największe irlandzkie krypty znajdujące się pod kościołem. Jeśli jednak spodziewacie się tam dziesiątek trumien i sarkofagów, to będziecie nieźle rozczarowani, w kryptach bowiem znajdują się wystawy, skarbiec i... sklepik z pamiątkami. Główną część skarbca zajmuje wystawa poświęcona Wielkiej Karcie Swobód, gdyż kościół jest w posiadaniu kopii Magna Carta. Do tego XVII-wieczne dyby (władze kościoła mogły wymierzać kary złoczyńcom popełniającym przestępstwa na terenie katedry) oraz stroje z epoki, wykorzystane w serialu Dynastia Tudorów (niektóre sceny kręcono na terenie świątyni).
Jeszcze przed wizytą w katedrze, szukałam w internecie informacji, co warto w niej zobaczyć. Mnóstwo ludzi pisało, że tą naj atrakcją są... zmumifikowane zwłoki kota i szczura. Także tego. W 1860 roku przeprowadzano prace naprawcze na kościelnych organach i w jednej z piszczałek odnaleziono zwłoki zwierząt, które zapędziły się tam w gonitwie. I wygląda na to, że w katedrze panują niezłe warunki mumifikacyjne, skoro zwłoki zachowały się w tak dobrym stanie - jak głosi kartka informacyjna, wciąż można zobaczyć kocie wąsy. Gdy czytam informacje, podchodzi jakiś inny turysta i przygląda się mumiom, po czym spogląda na mnie z dziwnym uśmiechem i rzuca creepy. Mam nadzieję, że miał na myśli kota i szczura, a nie mnie...

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (60) belgia (1) chorwacja (14) cypr (6) czarnogóra (5) czechy (4) dania (1) ekwador (4) finlandia (7) francja (1) grecja (3) hiszpania (6) holandia (1) irlandia (3) islandia (4) kolumbia (21) kuba (3) litwa (2) luksemburg (1) łotwa (1) malta (2) monako (2) nepal (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (32) portugalia (1) rumunia (8) słowacja (3) słowenia (8) szwecja (221) tajlandia (6) ukraina (2) węgry (4) włochy (12) zea (4)

Instagram