Advertisement

Main Ad

Katedra i inne kościoły Matery

Matera katedra
Od czasu do czasu na bloga wpadają wpisy poświęcone kościołom we włoskich miastach. Cóż poradzić, mało który kraj tak zachwyca architekturą sakralną jak Włochy, a do tego tam niemal na każdym rogu znajdzie się jakaś zabytkowa świątynia... ;) A podróżując z M., naprawdę się ograniczam, żeby nie ciągać go za sobą do każdego wypatrzonego kościoła. Ale zawsze znajdzie się choć kilka, do których zajrzeć po prostu trzeba... ;) Gdy spędzaliśmy Sylwestra w Materze, mieliśmy sporo czasu na włóczenie się po mieście i - całkowicie przy okazji - zaglądanie tu i ówdzie do jakiegoś mijanego po drodze kościoła. Słynne skalne miasto ma bez liku zabytkowych świątyń ze skalnymi freskami, no i z biletowanym wstępem - do wszystkich nie wchodziliśmy, ale kilka przykładowych udało się odwiedzić. Bądź co bądź, Matera ma do zaoferowania znacznie więcej, ale żeby zwiedzić wszystkie zabytkowe kościoły w jakimś włoskim mieście, to chyba trzeba by w nim po prostu zamieszkać... ;)

KATEDRA W MATERZE (Duomo di Matera)

Zacznijmy od najważniejszej świątyni w Materze, czyli katedry p.w. Maryi della Bruna (patronki miasta, której XIII-wieczny wizerunek można zobaczyć w środku) oraz św. Eustachego (wcześniej w tym miejscu znajdował się właśnie kościół p.w. tego świętego). Wstęp jest biletowany, ale kosztuje tylko 3,50 € - generalnie większość kościołów w Materze jest dość tania, ale jakby się chciało wszystkie płatne zwiedzać, to skumulowana kwota pewnie by już trochę wyniosła ;). W katedrze zwiedzamy jednak nie tylko samą świątynię, ale też przylegające do niej Muzeum Diecezjalne, w którym można zobaczyć sztukę sakralną sięgającą średniowiecza oraz różne przedmioty religijne i relikwie. Muzeum nie jest duże - obeszliśmy je w ok. 10-15 minut, a prosto z niego wchodzi się już na sam teren katedry.
Katedra to romańska świątynia z XIII wieku, której budowę rozpoczęto w 1230 roku - po tym, jak papież Innocenty III nadał Materze status arcybiskupstwa. Budowę w stylu romańskim ukończono w 1270 roku, ale katedra przeszła potem dwie znaczące przebudowy/renowacje w wiekach XVI i XVIII, więc współczesne wnętrze jest zdecydowanie bardziej barokowe niż romańskie. Nie znaczy to, oczywiście, że nic nie pozostało z wcześniejszych dekoracji. Zresztą, nawet jeszcze wcześniejszych ;). Jak już wspomniałam, dawniej w tym miejscu znajdował się kościół św. Eustachego, ale nie tylko - były to tereny średniowiecznego zamku, a pozostałości obu wciąż można obejrzeć przy niewielkich stanowiskach archeologicznych. W katedrze znajdziemy też XIII-wieczne freski, w tym najsłynniejszy (poza wspomnianą już Marią della Bruna) przedstawiający Sąd Ostateczny.
Ale choć na start można było oglądać takie ciekawostki, główna część katedry i tak wywiera wrażenie, gdy się do niej dotrze :). Jest to bogato zdobiona i złocona trójnawowa świątynia z naprawdę zachwycającym prezbiterium. Na ołtarzu możemy zobaczyć obraz przedstawiający Maryję i świętych autorstwa neapolitańskiego malarza Fabrizio Santafede (XVI-wieczny barok). Organy - nowsze, elektryczne - ustawiono na prawo od ołtarza, nad głównym wejściem zaś dominuje jedynie prosta rozeta. Cała katedra liczy sobie 40 m długości i 55 m szerokości, a w najwyższym punkcie sięga 60 m wysokości.
To, co mi mocno wpadło w oko w materskiej katedrze, to sklepienie. Drewniany sufit zamontowano w pierwszej połowie XVIII wieku, a potem zabrano się za malowidła - część z nich jest już nowsza, bo XIX-wieczna. Pięknie malowane są też sufity nad nawami bocznymi, choć tutaj, niestety, nie wszystko było równie dobrze oświetlone. Wśród innych ciekawostek, wyeksponowanych szczególnie w okresie naszego pobytu, czyli pod koniec grudnia, należy też XVI-wieczna szopka bożonarodzeniowa autorstwa Altobello Persio. Generalnie nawet jeśli widzieliście już całkiem sporo włoskich kościołów, to katedra w Materze i tak będzie miała czym przykuć Waszą uwagę... Moją przykuła ;)

KOŚCIÓŁ ŚW. FRANCISZKA Z ASYŻU (Chiesa di San Francesco d'Assisi)

Kolejna świątynia sięgająca swoją historią XIII wieku, choć tutaj późniejsze rozbudowy i renowacje były na tyle znaczące, że z pierwotnego kształtu naprawdę niewiele zostało. Choć już przy wejściu wita odwiedzających tablica informacyjna, że stojąca obok kropielnica to akurat pochodzi z tego XIII wieku ;). Jednak większość tego, co oglądamy dzisiaj - włącznie z ładną, barokową fasadą - to efekt prac z wieku XVIII. Po bokach fasady, która podczas naszej wizyty przechodziła kolejną renowację, można zobaczyć dwa posągi przedstawiające świętych Franciszka i Antoniego. Wnętrze kościoła jest bardzo proste jak na barok, to świątynia jednonawowa z licznymi kaplicami bocznymi. Za największy skarb uważa się tutaj XVI-wieczny, drewniany poliptyk nad ołtarzem, którego autorstwo przypisuje się Lazzaro Bastianiemu.

KOŚCIÓŁ ŚW. ŁUCJI (Chiesa di Santa Lucia)

Choć praktycznie pełna nazwa tej świątyni to chiesa di Santa Lucia e Sant'Agata alla Fontana, jednak w internecie najłatwiej go znaleźć właśnie pod skróconym wezwaniem ;). To bardzo prosty, XVIII-wieczny kościół - schody prowadzące do całkiem ciekawej fasady mogą sugerować, że w środku czeka coś bardziej wyjątkowego... No nie, kościół św. Łucji w Materze ciężko zaliczyć do włoskich perełek architektonicznych, ale ja jak to ja, wejść do środka musiałam i tak. Ołtarz jest bardzo prosty, jedyne malowidła - w tym to przedstawiające męczeństwo św. Łucji - znajdziemy w kaplicach bocznych. Świątynia ta ma znaczenie historyczne, bo przeniosły się tu zakonnice z pobliskiego klasztoru Santa Lucia alla Civita, gdy ich ówczesny kościół uległ zniszczeniu, ale z turystycznego punktu widzenia można to miejsce jednak pominąć ;).

KLASZTOR ŚW. AUGUSTYNA (Convento di Sant'Agostino)

W okolice klasztoru zajrzycie na pewno, bo to tutaj znajduje się jeden z najlepszych punktów widokowych na Sassi di Matera. A skoro już i tak tu podejdziecie, to można przecież i zajrzeć do kościoła przyklasztornego, prawda...? ;) To znów prosty, XVI-wieczny barok - można by aż zapytać, skąd ta prostota tego jednak dość bogatego zazwyczaj stylu w Materze, ale... kościoły Matery często zwiedza się dla czegoś innego. I tutaj to coś wymaga przejścia wąskim korytarzem obok ołtarza i zapłacenia symbolicznej opłaty za wstęp (jeśli dobrze pamiętam, było to ok. 2 €). Za tym korytarzem znajduje się zabytkowy skalny kościół (choć bardziej przypominający kapliczkę lub kryptę), San Giuliano, w którym możemy oglądać freski sięgające XV wieku. Kościółek ustąpił miejsca w XVI wieku nowej świątyni, choć - na szczęście - nie popadł w zapomnienie :).

KOŚCIÓŁ ŚW. PIOTRA I PAWŁA (Chiesa dei Santi Pietro e Paolo)

Znany też jako chiesa di San Pietro Caveoso, od dzielnicy Sasso Caveoso. To znów jedna z tych świątyń, na które na pewno traficie, spacerując po zabytkowej Materze :). Pierwotnie to też był XIII-wieczny, skalny kościół, ale kolejne przebudowy - w tym ta największa, barokowa z XVII wieku - sprawiły, że świątynia kompletnie zatraciła tamten średniowieczny wygląd. Jak poważne były to zmiany niech świadczy fakt, że w 1706 roku kościół konsekrowano na nowo. Najcenniejszym przedmiotem ze średniowiecza, który wciąż możemy zobaczyć w San Pietro Caveoso jest XIII-wieczna, kamienna chrzcielnica.
Sam kościół jest trójnawowy i architektonicznie dość prosty, ale znajdą się w nim i inne perełki. Choć sam ołtarz jest nowszy, to drewniany poliptyk, jaki możemy nad nim zobaczyć, pochodzi z połowy XVI wieku. Na ścianach kaplic wypatrzymy kilkusetletnie freski, a na suficie - podobnie jak w katedrze drewnianym i zamontowanym nieco później - piękne i szczegółowe malowidła. Nie dajcie się więc zwieść pierwszemu wrażeniu, że w tym kościele nie ma zbyt wiele do zobaczenia... Jest, trzeba tylko się przyjrzeć różnym szczegółom :).

KOŚCIÓŁ ŚW. WITA W LOMBARDO (Chiesa di San Vito al Lombardo)

Ten kościółek to taka niespodzianka i ciekawostka w jednym, jak chodzi się wśród wąskich uliczek Sasso Barisano, w części zwanej Lombardo. Skalna, XIII-wieczna świątynia, ukryta gdzieś za zaułkiem i z darmowym wstępem to coś, na co akurat nie spodziewałam się natrafić podczas spaceru :). Podobno był to jeden z najważniejszych kościołów w okolicy między XIII a XVII wiekiem, co wydaje się wręcz zaskakujące, biorąc pod uwagę jego niewielkie rozmiary. Wystrój wnętrza jest bardzo prosty - barokowy ołtarz i kilka posągów / kapliczek, wszystko pochodzące już z wieków XVII i XVIII. Zdecydowanie warto tu zajrzeć, by wyobrazić sobie, jak wyglądały te typowe średniowieczne skalne kościoły w Materze.

KOŚCIÓŁ ŚW. KLARY Z ASYŻU (Chiesa di Santa Chiara d'Assisi)

Ostatni z kościołów, jakie odwiedziliśmy w Materze - już wieczorową porą, przy ładnym, świątecznym oświetleniu. Tu już nie ma historii sięgającej średniowiecza, bo świątynię wybudowano dopiero w drugiej połowie XVII wieku, z inicjatywy arcybiskupa Matery Antonia del Río Colmenares. To jednonawowy kościół z ciekawym drewnianym ołtarzem przedstawiającym Maryję w otoczeniu św. Klary i św. Franciszka. Ciekawostką jest też XVIII-wieczna ambona ze złoconego drewna. Sam kościół znajduje się w nieco nowszej części Matery, tuż nad dzielnicami z Sassi, więc nie znajdziemy tu fresków na skałach, z których tak słyną lokalne świątynie. Zresztą jeśli to właśnie tylko skalne kościoły chcecie oglądać, znajdziecie ich w Materze znacznie więcej, niektóre są naprawdę bardzo popularne. Ja już po prostu nie chciałam fundować M. bardziej rozszerzonego tour de włoskie kościoły... ;)

Prześlij komentarz

0 Komentarze