austria

Wielkanoc na Freyung - jarmark starowiedeński

06:55

W ubiegłym tygodniu pisałam o jarmarku wielkanocnym pod pałacem Schönbrunn, dziś czas na kolejny. Do Wiednia przyleciałam w Wielką Sobotę wieczorem, więc miałam akurat niedzielę i poniedziałek na spokojne spacery po austriackiej stolicy. Jarmarki świąteczne to były jedne z niewielu normalnie otwartych w te dni miejsc, a zarówno Austriacy, jak i turyści, odwiedzali je tłumnie. Zrobiłam zatem to samo... ;)
Tradycja jarmarków starowiedeńskich sięga 1987 roku, kiedy to pierwsze stoiska rozstawiono na placu Michaelerplatz, a całe wydarzenie nosiło nazwę Altwiener Christkindlmarkt. Pierwszy jarmark wielkanocny pod obecną nazwą Altwiener Ostermarkt na Freyung odbył się trzy lata później, w 1990 roku. Wybór miejsca był nieprzypadkowy, bo znajdujący się w centrum Wiednia Freyung był już od wieków placem targowym. 
Centrum jarmarku stanowi Europas größter Eierberg, czyli największa sterta, góra jajek w Europie. Nie wiem, czy na początku to wyglądało inaczej, ale ostatniego dnia jarmarku w środku mogliśmy znaleźć po prostu mnóstwo porozkładanych wszędzie pisanek wystawionych na sprzedaż. Niektóre były naprawdę cudnie zdobione, choć ceny też były odpowiednie - rzadko widziałam pisanki, których cena wynosiłaby mniej niż 5 euro (21 zł) za sztukę... a często sporo więcej ;).
Wokół pięknie zdobionego, ogromnego jajka rozstawiono też krzesła i stoliki dla tych, co chcieliby spróbować czegoś z dostępnych przekąsek i napojów. Pośrodku jarmarku rozstawił się wózek firmy Trześniewski, założonej na początku XX wieku przez urodzonego w Krakowie kucharza, który potem podbił Wiedeń... kanapkami ;). Swoją drogą, chciałabym usłyszeć Austriaków próbujących wymówić tę nazwę... ;).  Przy innych stoiskach można było zakupić słodkie przekąski, ciepłe i zimne napoje, w tym nawet bożonarodzeniowe grzańce - co jak co, ale glühweina się tam nie spodziewałam...
Plus wszelkiego rodzaju dekoracje do mieszkania, świeczki w kształcie jajek, słodycze, owoce w czekoladzie, magnesy... Wszystko, co tylko przyszłoby komuś na myśl, by sprzedać to na jarmarku wielkanocnym. Atrakcją dla najmłodszych była też niewątpliwie niewielka zagroda, w której trzymano żywe króliki.
Stragany są odgrodzone od ulicy wysokim płotem, na którym w 25 rocznicę jarmarku starowiedeńskiego artystka Dorothea Neudorfer namalowała sceny męki pańskiej. Całość wzorowana była na dziele Philippa Schumachera pt. Fastenkrippe aus Tirol, które obecnie znajduje się w Muzeum Folkloru w Tyrolu.
Ten drugi jarmark nie wywarł na mnie już takiego wrażenia jak ten w Schönbrunn, może właśnie dlatego, że nie był już pierwszy i wiedziałam, czego się spodziewać. Mimo wszystko bardzo spodobała mi się ta tradycja jarmarków wielkanocnych i coś czuję, że w przyszłym roku znów na nie zawitam... :)

Podobne posty

0 komentarze

Kraje

anglia (3) austria (28) belgia (1) chorwacja (14) cypr (1) czarnogóra (5) czechy (2) dania (1) ekwador (4) finlandia (7) grecja (3) holandia (1) islandia (4) kolumbia (21) kuba (2) litwa (2) luksemburg (1) malta (2) niemcy (2) norwegia (1) panama (13) polska (25) portugalia (1) rumunia (7) słowacja (2) szwecja (210) tajlandia (6) węgry (3) włochy (12) zea (4)

Instagram